Najdroższa jest uzdolniona muzycznie. Śpiewać umie. Ładnie. Grać na flecie też.
Ja takich uzdolnień nie mam. Ze śpiewaniem to Jasiek sobie radzi lepiej ode mnie. Mi Najmuzykalniejsza sugerowała, żebym Borsuczkowi puszczał kołysanki z płyty, a nie krzywdził go dźwiękami z własnej krtani.
Przy okazji Dnia Mamy Najmuzykalniejsza wspomniała, że chciałaby taki mały flecik. Zamówiłem. Przyszedł. Ukochana zadowolona. Misja zakończona powodzeniem.
Młody też zachwycony nowym instrumentem w domu. Ja akurat miałem ciężki dzień. Nie wyspałem się. Zmiana pogody. Glowa mi pęka. Zmęczony byłem. Do tego ciężki dzień w pracy. Chciałem choć pół godzinki w spokoju posiedzieć w fotelu. Młodego spławić telewizją albo grą na komórce. Czasem trzeba. Młody dopadł instrument... Zaczął dmuchać, wygrywać "melodie"
- Tato, zagram Ci piosenkę, żebyś miło odpoczął !
Nic więcej do szczęścia rodzinnego nie było mi potrzebne...
Zapiski z codzienności. Może główny bohater za kilkadziesiąt lat to przeczyta i się rozczuli. Może pokaże moim wnukom ?
sobota, 31 maja 2014
Flecik
czwartek, 23 stycznia 2014
Piosenka o Pani Joli
Jedziemy sobie gdzieś z Jaśkiem. Nagle słyszę zamówienie
- Tatuś, puść mi piosenkę o Pani Joli :)
?! Nie kojarzę takiej... O co czterolatkowi może chodzić ? Nie uśmiecha mi się przerzucać po kolei kilkuset plików pendrive'a. Zasoby cierpliwości Młodego też nie sugerują, że to dobry pomysł...
Próbuję odtworzyć, co ostatnio leciało, cofam, pykam chybił trafił. Mam szczęścia, bo po chwili nagle słyszę "Tata, to piosenka Pani Jolu ! Dzięki !". Cóż, słuchaliśmy w kółko do powrotu do domu.
Co to było ?
"Jolka Jolka" byłoby przeciež zbyt oczywiste :)
Hmmm....
Queen "We will rock you"
Mało domyślny jestem...
A swoją drogą, chyba moja Sio ma coś z tym wspólnego...
piątek, 17 stycznia 2014
Piosenka o Jasiu
Jedziemy we dwóch autem na zakupy. Muzyka leci, hmmm, moja :) Coś mi strzeliło do głowy puścić mu "piosenkę o Jasiu". Czyli "Jasiek malarz pokojowy" J. Reichela. Spodobała mu się. Więc musimy jej słuchać przez jakiś czas w kółko.
W pewnym momencie wsłuchał się w treść. "...obok dziecko z karabinem tatatata już nie żyjesz..."
- Tatusiu a ja Cię kocham i trwa tak nigdy nie robie !
Tak znienacka mi pojechał. Ups. Wrażliwiec ? Pociągnę temat.
- A dlaczego ?
- Bo to niedobrze kogoś krzywdzić.
Pacyfista mi w domu rośnie ? Trzeba go będzie nauczyć, że w życiu powalczyć też czasem trzeba :) Jak wuj Andrzej z różnymi instytucjami życia społecznego ;)
https://www.youtube.com/watch?v=JYFqL2_wGAA&feature=youtube_gdata_player
wtorek, 10 grudnia 2013
HiFi
Mały człowieczek od "kilku" lat zasypiając słucha sobie muzyki. W czasach niemowlęcych sami mu śpiewaliśmy. Najwspanialsza umie śpiewać, ja jakby mniej. Ona śpiewała mu dziecięce piosenki i kołysanki. U mnie gwoździem programu była Katiusza i kompozycje własne improwizowane ;)
Gdy zaczął się posługiwać mową ojczystą, zaczął mieć swoje ulubione płyty. Dwie :) Więc do dziś po wieczornym czytaniu ich słucha. I tu się zaczyna problem. Najpierw jakaś wieżyczka z Allegro, chyba z niemieckich marketowych wyprzedaży, zakończyła żywot gwałtownie po trzech lotach z parapetu na podłogę. Od tej pory służy nam całkiem przyzwoity tzw radiotwarzacz. Po przemeblowaniu, gdy Młodemu przeszła pasja niszczenia wszystkiego w sposób chaotyczny. Niestety, urządzenie ma kilkunaście lat i wyraźnie domaga się zasłużonej emerytury. Dość skomplikowanym sposobem udaje mi się namówić urządzenie do zauważenia, że ma włożoną płytę. Tylko trwa to z dziesięć minut, i zżera mnóstwo nerwów.
Stanęliśmy więc przed wyzwaniem zakupu czegoś nowego do słuchania. Wymagania: ma odtwarzać CD i wydawać z siebie dźwięki wyższej jakości niż piski z tzw. jamników z mojej młodości.
I mam tzw. zgryz. Bo z jednej strony, byle grało i przeżyło dłużej niż do wiosny. Z drugiej chciałbym go od Młodości przyzwyczaić, że dźwięk trzeba szanować, i można a nawet trzeba wymagać więcej niż mp3 z piszczałek w laptopie. Z trzeciej, najchętniej bym kupił ślicznego Pianocrafta, ale wyrozumiałość żony i głębokość karty kredytowej mają swoje granice. Więc...
Więc szukam pomyslu... Tzw boomboxy czy radioodtwarzacze odpadają. Segmencik i dwa głośniki. Małe, wydające przyzwoite dźwięki. Tanie. Jakiś pomysł ?