Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycinanka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycinanka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 listopada 2013

Wycinanie rybki

Spróbowaliśmy też zrobić wycinanki. Tutaj ja go trochę przeceniłem. Papier kolorowy w dłonie, naszkicowałem coś na kształt rybek. Nożyczki w dłonie i... Acha, Jasiek wybrał artystyczne, robiące przecięcie w kształcie fali. Po mojemu sinusoidy. Sam wpadł na to, że coś nie tak... Wziął jednak normalne. Wycina. Ja wycinam drugi egzemplarz,tzw awaryjny. Skąd wiedziałem ? Pracowitą ciszę przerywa lament
- To już koniec ! Rybka mi się podarła !
Mojej nie chce, bo nie on wyciął. Oceniam szkody - niej nie jest źle, pół płetwy ogonowej chyba rekin odgryzł. Wmawiam mu, że nie będzie widać, że jak rybka płynie po powierzchni to ta urwana część jest zanurzona i niewidoczna. Z miny widzę, że tylko dla mojej satysfakcji przystał na taką wersję. I tak nieźle. Widać był ciekawy, co robimy dalej...
Już samodzielnie wycinam drobne elementy, czyli oczy buzię nos i płetwę brzuszną odganiając wątpliwości, czy ryby mają takie części ciała :)
Za to naklejanie poszło mu perfekcyjnie. I czysto. Ograniczyłem się do przesunięcia nosków z policzka w bardziej właściwe miejsce ;)

Nawet przestał marudzić, że rybka się rozdarła. Trzeba chyba kupić lepsze dziecięce nożyczki i twardszy kolorowy papier, żebyśmy mniej się frustrowali. Dobry materiał to podstawa :)