Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziecko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziecko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 sierpnia 2013

Bujaki

Zmorą każdego rodzice są tzw. bujaki - auta, samoloty, konie, helikoptery, statki, do których pociecha wsiada, rodzic wsuwa w otworek 2 PLN, i dzieciak kilka minut jest bujany ruchem posuwisto-zwrotnym.
Pierwszym problemem jest zazwyczaj zdobycie dwuzłotówki. Na ogół w portfelu brak dwukolorowej monety, w pobliskich sklepikach też z reguły jest towarem deficytowym. A prawie czterolatek ledwie zaczyna rozumieć, że inny pieniążek nie pasuje, i foch gotowy.
W ogóle to nie bardzo rozumiem fascynację kilkulatków bujakami. Junior idzie w zaparte i nie chce mi wyjaśnić, o co kaman...  Pamietam jednak, że gdy tata brał mnie do dziecięcego fryzjera, to gwoździem programu wyprawy była chwila na bujaku w kształcie kowbojskiego wierzchowca. Tylko inny pieniążek go napędzał. Konia, nie tatę.
Po trafieniu monetą w otwór wrzutowy chwila zabawy, dziecięcej ekstazy i... Koniec. Próba namówienia na kolejną rundę. W przypadkach ekstremalnych odrywanie dziecka siłą od cugli, kierownicy, steru...
A nasz chyba zrozumiał problemy z zaopatrzeniem w dwójaki. Odpuścił. Tzn. spuścił z tonu. I rzucił propozycję
- Chodźmy na autko, ale tak bez pieniążka !
Dobra, bawił się doskonale. Wsiadał, wysiadał, kręcił kierownicą, tankował, sprawdzał coś pod maską, z 10 minut mu się zeszło. Zabawa bez pieniążka weszła nam w krew.
Sęk w tym, że na 300 metrach deptaka stało kilkanaście bujaków. Razy 10 minut na sztukę...

czwartek, 30 sierpnia 2012

Po co ta pisanina

Po niecałych trzech latach odbierania codziennych telefonów od  każdego członka dość rozległej rodziny... Właściwie prawie czterech, jeśli doliczyć okres przebywania w przytulnym brzuszku. I codziennego opowiadania kilkakrotnego, zależnie od etapu rozwoju
- ile razy kopnął w brzuszek
- jaką zrobił kupkę
- czy jeszcze je papki czy już jajeczko
- czy zaczął podnosić główkę
- ile kroków dziś zrobił
- czy nie ma gorączki
- czemu nie wyszliśmy z nim na spacer
- czy nosi sweterek od cioci
- ...
postanowiłem pisać. Dla rodziny. Żeby 5x dziennie tego samego nie powtarzać. Oszczędność głosu. Rodzina obeznana z komputerami. Niech ma wiadomości na bieżąco. Newsy. Wtedy zadzwonią, jak będą chcieli z nami porozmawiać, a nie tylko spytać, co u Młodego. W tej sprawie niech dzwonią do Niego :)
I tak mi się to jakoś rozrosło...