czwartek, 30 sierpnia 2012

Po co ta pisanina

Po niecałych trzech latach odbierania codziennych telefonów od  każdego członka dość rozległej rodziny... Właściwie prawie czterech, jeśli doliczyć okres przebywania w przytulnym brzuszku. I codziennego opowiadania kilkakrotnego, zależnie od etapu rozwoju
- ile razy kopnął w brzuszek
- jaką zrobił kupkę
- czy jeszcze je papki czy już jajeczko
- czy zaczął podnosić główkę
- ile kroków dziś zrobił
- czy nie ma gorączki
- czemu nie wyszliśmy z nim na spacer
- czy nosi sweterek od cioci
- ...
postanowiłem pisać. Dla rodziny. Żeby 5x dziennie tego samego nie powtarzać. Oszczędność głosu. Rodzina obeznana z komputerami. Niech ma wiadomości na bieżąco. Newsy. Wtedy zadzwonią, jak będą chcieli z nami porozmawiać, a nie tylko spytać, co u Młodego. W tej sprawie niech dzwonią do Niego :)
I tak mi się to jakoś rozrosło...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz