Pokazywanie postów oznaczonych etykietą telefon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą telefon. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Telefon

Telefon mi się zepsuł. Zdarza się, gwarancja jest, problem niby niewielki. Awaria też niby niewielka, fotoaparat odmówił współpracy.
Tylko jak zwyklew chwili, w której akurat by się przydał... I chyba odwiecznym zwyczajem wszystkich ojców, z automatu w pierwszej chwili ochrzaniłem Młodego o współudział w psuciu. Owszem, kilka razy mu upadł. Tak samo jak mi. Zresztą, sam mu go daje do zabawy. . Potem głupio mi się zrobiło i Go przeprosiłem. Młodego, nie telefon.
Na marginesie: oddanie telefonu do serwisu kosztowało mnie 3 godziny w salonie. Paranoja. Za to dostałem telefon zastępczy. Nokię C2 :-) To jest maszyna, Jasiek nie umiał jej włączyć;)
I zaraz zaczął zabawę w dzwonienie. Wziął telefon Najwspanialszej. Dzwonił do mnie. Musiałem odebrać. Zamienić kilka słów. Oddzwonić z wypożyczonej perełki techniki. I tak dwadzieścia razy...
Siedzwałem na fotelu. Jasiek na kanapie. Niecałe dwa metry ode mnie. On włączył głośnomówiący...