Zapiski z codzienności. Może główny bohater za kilkadziesiąt lat to przeczyta i się rozczuli. Może pokaże moim wnukom ?
Podpytuję Jensika, co robił, gdy mnie nie było, może coś fajne i ciekawego przeżył, może ma mi coś do opowiedzenia ? Ten jednak krótko skwitował - Opłakiwałem Tatusia...
Poczułem się jak zmartwychwstaniec...