Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krawat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krawat. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 października 2014

Krawat

Jasiek przyszedł do mnie z centymetrem krawieckim. Przyłożył mi go do szyi i mierzy w dół.
- Jasiek, co Ty właściwie robisz ?
- Mierzę Cię.
- A po co ?
- Bo muszę Ci zamówić na Allegro krawat w myszki, i muszę wiedzieć rozmiar !
Już myślałem, że fascynacja metrologią się odezwała. A tu jednak chce mi po prostu image zmienić...

środa, 1 stycznia 2014

Elegant

Młody zaczyna mieć poczucie elegancji i stroju dobrego do okoliczności. A wszystko przez śrubę...
Podczas wojaży świątecznych stałem przy aucie czekając na siostrę swą. Podziwiam, patrzę - a tu coś błyszczy w opinie. Ki czart ? Złota moneta to nie jest raczej, nachylam się - śrubsko. Myślę - wykręcę. Zaczynam i słyszę wszystko mówiące "pssss". Ocho, lepiej jej nie ruszać, nie chce mi się przekładać koła. Wieczór, nazajutrz planujemy powrót do domu 400 km dalej, gdzie ja znajdę fachowca ??? Google za przewodnika, w CH do którego się wybieramy jest jakieś Norauto z wulkanizatorem, sytuacja uratowana.
Czekając na zakończenie prac idziemy sobie przez galerię, sklep typu 5-10-15, i Jaś wypatrzył KRAWATY. Krótkie, dziecięce, prawdziwe - nie na gumkę - do wiązania ! Oczywiście zapałał chęcią bycia eleganckim jak Tatuś gdy idzie do pracy. Pod warunkiem, że nie będzie musiał sam wiązać ;) Ok, wybrał żółty, kazał sobie założyć na Sylwestra, oczywiście do koszuli nie T-shirta. Ma skądś wyczucie. I paradował dumnie :)
Kiedyś się dowie, że można muszkę włożyć...

Więc oby 2014 był co najmniej równie fajny jak odchodzący. I plany noworoczne zostały zrealizowane. Przynajmniej te dotyczące rozpoczęcia sezonu łyżwiarskiego ;)