czwartek, 27 marca 2014

Samodzielność w ubikacji

Któregoś dnia Młody siedzi sobie w ubikacji. Czekamy na okrzyk "już". A tu nic. Pewnie się bawi, czyta gazetę, zamyślił się. W końcu rzucam kontrolne "Jasiek, skończyłeś ?". Pytanie ma też cel dyscyplinujący, bo czasem
- bawi się w mumię lub origami papierem toaletowym,
- bawi się szczotką w mikrofon,
- liczy kulki zapachowe,
- obserwuje, jak kręci się odświeżacz w formie koła młynarskiego,
- naprawia spłuczkę,
- ..........
A ten mi odpowiada znienacka "sam się wycieram !". Mój niepokój wzrasta gwałtownie. Jak, czym ?! Tym bardziej, że szybko dodaje "Nie musisz sprawdzać, dobrze to robię".
O dziwo, faktycznie całkiem nieźle mu to wychodzi. I tak, z dnia na dzień, znacząco wzrosła Jego samodzielność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz