Byliśmy sobie u znajomych na działce, dzieciaki biegają i się bawią. W berka, strażaków i Smoka Wawelskiego, którego akurat ja musiałem udawać.
Nagle słyszymy
- Jasiu, przytulimy się ?
- No dobra, Olu :)
Na chwilę się objęli, bawią się dalej w ganianego. Po dłuższej chwili, chyba odrobinę się zmęczyli, stanęli na chwilę. Ola, w końcu mała kobietka, ponawia temat
- Przytulimy się jeszcze na chwilę ?
- Nie, Olu, wystarczy dzisiaj.
W końcu ileż można ;)
Zapiski z codzienności. Może główny bohater za kilkadziesiąt lat to przeczyta i się rozczuli. Może pokaże moim wnukom ?
środa, 9 kwietnia 2014
Przytulanko
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz