Skończyłem. Drzewko stoi, jabłka dojrzewają. Ba, kilka już leży wśród trawy. Nie powstrzymałem się nawet od zrobienia zbrązowień obić na spadkach :)
Teraz dojrzewam, żeby dać to Jaśkowi do zabawy. Na prawo krówki zaraz zechcą zjeść kwiatki. I jabłuszka. Już nawet mam plan, że jak jabłoneczka ulegnie złamaniu, to panikę pniak i makieta zmieni nazwę na "Krajobraz po burzy i uderzeniu pioruna w drzewo" :)
A na razie zabawka stoi na półce i służy do podziwiania ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz