Junior liczy, pewnie jak prawie wszystkie dzieci
- Raz dwa trzy...
Automatycznie, jak prawie wszyscy rodzice, poprawiamy go
- JEDEN dwa trzy !!!
- Oj, zapomniałem...
A ja mam deja vu. I w głowie scenkę, gdy rodzice moi z uporem maniaka tak samo mnie poprawiali.
I słucham uważnie, gdy zacznie liczyć
- ... dziewięć dziesięć JEDYNAŚCIE dwanaście ...
A ja głosem własnej Babci go będę poprawiał
- JedEnaście !!!
Zapiski z codzienności. Może główny bohater za kilkadziesiąt lat to przeczyta i się rozczuli. Może pokaże moim wnukom ?
poniedziałek, 29 września 2014
Raz
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz