czwartek, 4 września 2014

List

Ostatnie dni wakacji, Junior z Najpiękniejszą jeszcze mają wolne. Ja już nie :(
Wracam sobie z pracy do domu. Zaglądam do skrzynki na listy. Coś jest, wyjmuję po kolei. Ulotka od pizzy, gazetka z Kauflanda. Jakaś koperta z czerwonym logo. Pewnie "list" od jakiegoś radnego albo zaproszenie na prezentację super antyalergicznych garnków. Już miałem odłożyć pakiet "korespondencji" na kupkę podobnej makulatury, gdy coś mi przestało pasować na kopercie. Koślawe  "T A T A" ? To może nie być spam. Otwieram... A to sobie wymyślili :) Znaczy, powoli zaczynamy naukę pisania. Z chyba niezłym wynikiem. Super sprawa, pierwszy list od syna. I to prawdziwy, a nie email. Chyba wypada mu odpisać ;)

W dodatku powiedział, że mam ten list zabrać ze sobą jak będę jechał w delegację :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz