Skoro już zostałem wyrwany do tablicy, gdzieś wskazany... Nie umiem wstawiać linkow. Nie będę chował się pod ławkę i migał.
1. Piszę swoje zapiski z codzienności w biegu, na kolanie. Na komórce w autobusie jadąc do pracy, usypiając Młodego w chwili, gdy po wieczornej pogawędce już odwróci się na drugi bok, a ja czekam na miarowy oddech. I nie mogę jeszcze wyjść, bo usłyszę "Gdzie idziesz ? Jeszcze nie śpię."
2. Jak przystało na homo interneticus XXI wieku, wiele spraw załatwiamy w sieci. Poza drobniejszymi zakupami, organizacją wakacji, codziennymi informacjami w necie znaleźliśmy mieszkanie, samochód, kredyt korzystny itp Ba, sami się poznaliśmy w dziwnym okresie żyć na jakimś mało ambitnym czacie. Czasami zartujemy, że dobrze, że Juniora uzyskaliśmy bardziej tradycyjną metodą :)
3. Nigdy specjalnie nie przywiązywałem do tego wagi. Czasem załatwiając jakąś sprawę w urzędzie, czy coś bardziej oficjalnego prywatnie, użyłem - i pomagało pokonać opór materii ludzkiej po drugiej stronie okienka. Ostatnio jakoś bardziej odczuwam z tego faktu dumę, satysfakcję, i czasem nawet się pochwałę - może dorosłem, dojrzałem ? Mam tytuł naukowy, dr inż., jak literki na końcu wskazują - w naukach ścisłych.
4. Zbliża się, coraz większymi krokami. Przerażający. I boję się, że gdy wreszcie nadejdzie... Zamiast kupić czerwone Porsche... Zabiorę rodzinę zimą na wędrówkę po Grenlandii. Kupię UAZa i zniknę na pół roku na bezdrożach Czukotki. Wsiądę na najbliższej stacji w pociąg do Irkucka. Albo chociaż wezmę Młodego na tydzień pod namiot w Bieszczady. Kryzys wieku średniego nadchodzi :)
5. Nie lubię stukać na klawiaturze i włączać w domu komputera. Może po prostu za duzo przy nim w pracy siedzę. Uwielbiam chwile, gdy biorę w rękę pióro,nabieram atrament i siadam nad pustą białą kartką. Nie jestem fanem nowinek technicznych i elektronicznych.
6. Na studiach w czasie sesji uwielbiałem oglądać McGyvera. Kułem, ryłem, pół godziny czy godzina przerwy na odcinek, i byłem tak kompletnie odmóżdżony, że mogłem uczyć się kolejne kilka godzin :) Drużyna A już tak nie działała...
7. Noszę okulary. Od zawsze, czyli gdzieś od trzeciego roku życia. W podstawówce z dwoma czy trzema okularnikami z klasy robiliśmy sobie zawody na szkolnym asfaltowym boisku. Kładliśmy okulary szkłami do dołu i puszczaliśmy je przed siebie, kto dalej. Przejrzystość szkieł... Malała ?
Mało czytam blogi, czasem sobie robię małą sesje. Stąd mało znam zapiski innych i stąd swoim zwyczajem łamię zasadę i nikogo nie wskaże. Nie wiem, czy znajdzie się 7 blogow, które choćby przeglądam w miarę regularnie :)
Ta 4 nie daje mi spokoju... Jakoś mi nie bardzo do kryzysu wieku średniego to raz, dwa to chyba tylko mężczyźni go doświadczają. A też z chęcią bym się zapakowała i pojechała w siną dal. ;)
OdpowiedzUsuńA może to nie kwestia wieku a wrodzonego włóczykijstwa ? Cza czytać Młodemu Muminki ;)
Usuń