niedziela, 1 grudnia 2013

Brudne ręce

Mieliśmy ostatnio maraton prac plastycznych. Taka koncepcja nam się zrodziła, zabawa niezła, trochę się nauczył. Chyba po prostu przyszedł na to czas, koniec beztroskiej zabawy ;)
Przy okazji ujawniły się w przyszłym naszym dziedzicu typowo męskie zachowania, odruchy. Farby jak to farby, brudzą ręce. Przezornie przygotowałem szmatkę. I, jakby to powiedzieć, została zignorowana. Patrzę, a młodzieniec, gdy mu wytłumaczyłem, że nie ma sensu co pociągnięcie pędzla biec do umywalki myć ręce, bo za chwilę i tak będą brudne, odwiecznym męskim odruchem swych praprzodków po mieczu, dziadów i ojców - bach rękę zaczyna wycierać w spodnie. Trochę niezręcznie było mu zwrócić uwagę, bo ledwo sam powstrzymywałem się od tego samego gestu. Jednak zareagowałem. Ten spojrzał na mnie zdziwiony, podniósł rękę ze swych spodni - i skierował ku moim z wyraźnym zamiarem wytarcia :) Siła instynktu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz