Co jakiś czas. Nie za często. Raz - dwa razy na kwartał. Budzi się w nocy i płacze. Kilka razy. Skarży się, że go nóżki bolą, pokazuje gdzie. Pytaliśmy znajomych, lekarki. Stwierdzili - bóle wzrostowe. Na badaniach krwi przy jakiejś okazji - wszystko w najlepszym porządku. Rano nic nie dolega, skacze jak młoda koza. Poczytałem, spróbowałem rad - delikatny masaż, maść rozgrzewająca - pomaga.
Ale niepokój lekki w rodzicu tkwi..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz