wtorek, 12 listopada 2013

Powitanie

Wróciłem po kilku dniach. Mały Jens już spał. Rano zbudził się wcześnie, przede mną. Poczułem, że coś pełznie między ścianą a mną. Chciał sprawdzić, kto leży koło mamusi ? Upewnić się, że wreszcie się doczekał ? Patrzyłem spod przymkniętych oczu. Na twarzy Jensa coś jakby nieśmiała nadzieja. Dotarł do poziomu mojej twarzy. Patrzy, patrzy, na twarzy nagle wyraz pełnego szczęścia, uśmiech promienny numer trzy, i wpija się we mnie :)
Oczywiście musiałem zaraz wstać i nadrobić zaległości w zabawie. Kawa spokojna ? Prysznic po podróży ? Śniadanie ? Nic z tego :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz