Krótkie wieczorne szkolenie z części ciała. Ot, trafił nogą w deskę łóżeczka i spytał co go boli. Kostka. A dlaczego kostka ? Pomagał, już wie. Szybki cykl piszczel, kolano, udo, pięta, stopa... Wie już co ma od biodra w dół.
Potem przećwiczyliśmy temat na kotku Miauczusiu. Kończyny bez problemu, łącznie z ogonem. I tu pojawił się kłopot...
- Tata, a co ma kotek koło ogonka ?
Ups. Będę strzelał. Nóżki ? Nieee... Pupę ? Nieee... Siusiaka ? Nieee... Poddaję się.
- Tatko, kotek ma koło ogona METKĘ !!!
Teraz ja poznałem nową część ciała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz