Czasami mi przypada odprowadzenie Jasia do przedszkola. Zawsze wstępujemy po drodze do warzywniaka kupić truskawkowego misia. Taki podkład pod przedszkolne śniadanie
Miś w ręce, tatuś musiał otworzyć opakowanie swoim bardzo ostrym nożem (była okazja żeby go użyć). Jaś przymierza się do konsumpcji. Nagle słychać przerażony krzyk "misiowi urwała się główka !!!".
Na szczęście miś z urwaną główką był tak samo smaczny
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz