niedziela, 28 października 2012

Podgrzewacz

Kiedy to było...

Jeszcze rozkoszny kwilący becik nie potrafiący utrzymać grzechotki, ale rozglądał się ciekawie dookoła, życzył sobie papu co dwie godziny w nocy i nie do końca wiem po co mu tą główkę trzymałem, skoro ja wyrywał by patrzeć w inną stronę...
Może miał miesiąc, może jeszcze nie.
Dostaliśmy podgrzewacz do butelek. Wypas, bajer, ma pewno potrzeby i niezbędny. Albo chociaż bardzo skracający nocne pobudki, pozwalające zmniejszyć aktywność umysłu w ich czasie, pozwalając przetrwać je w półletargu, lunatykując.
Tylko... Miał być taki świetny, woda na mleko czy soczek w chwilę cieplutka, i utrzymywana tak całą noc. Dobra, podłączyliśmy do prądu, wstaliśmy butlę... I klops. Minuta, dwie, pięć... Po dwudziestu była ledwo letnia. Utrzymywanie ciepła 36,6 też urządzeniu niezbyt wychodziło. Przereklamowane ? Może inni mają mniejsze oczekiwania, że tak zachwalają ? Może do czego innego używają ? Może karmią dzieci chłodnym w lecie nie zimnym ? Ale jest zima ! Może ta butelka kiepsko przewodzi ciepło ? Ale nie będziemy tam wstawiać metalowego pojemnika. Cóż, pewnie wymaga specjalnej butelki, o czym nikt nas nie poinformował...
Ale. Mężczyzna o porodzie zatraca instynkt techniczny, tak przydatny przy naprawie auta, komputera, łączeniu .nowego zestawu kina domowego czy rozgryzaniu funkcji komórki. Zapomina wszystko, co pozwala mu zostać bohaterem w swoim domu. Tak już natura to ułożyła. Podgrzewacz przed eksmisją do piwnicy lub kubła PCK uratowało krótkie pytanie. Już nie pamiętam, czy zrodzone instynktem macierzyńskim, czy zadane przez kogoś znającego moje zdolności.
"A wlałeś wodę do środka ?"
Hmmm. Cała termodynamika ze studiów mi się nagle przypomniała. Powietrze raczej kiepsko przewodzi ciepło. Płaszcz wodny, medium grzewcze, tu utkwiła tajemnica !
Znaczy, przyrząd świetny, dobrej jakości, przecież.w tym czasie powinien się spalić, stopić butelkę,.spowodować pożar...

służył świetnie kilka miesięcy. Został doceniony. Zastąpił go system wrzątek w termosie plus zimna woda w butelce. Ale młody już nie był tak czuły na temperaturę płynu 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz