Dzień Ojca był.
Rok temu dostałem breloczek w kształcie rybki. Wisi przy kluczykach samochodowych. Zawadza trochę, ale się do niego przywiązałem. W końcu to prezent od Synusia :)
W tym roku szukał pomysłu dłużej.
Najpierw wymyślił krawat, żeby Tatuś ładnie wyglądał. Fajnie, że ma poczucie elegancji. Ostatnio w krawacie chodzę trochę rzadziej, się do koszuli i marynarki zawsze zakładam. Inaczej czuję się jak w butach bez sznurówek ;)
W końcu go jednak olśniło. Najpiękniejsza dzwoni
- Jasiek wymyślił, że Tatusiowi bardziej przyda się nowy scyzoryk. Wybierz i kup sobie jakiś cichaczem, bo ja nie mam pojęcia jaki byś chciał :)
Fakt, brakuje mi w kolekcji maleństwa do kluczy. Victorek Classic będzie jak znalazłii. Przy okazji uświadomiłem sobie, że Jaś już zna moje małe pasje i stara się w nie wpasować. I wie, że facetowi nowy nóż czy scyzoryk zawsze się przyda. Jak kobiecie nowy pierścionek ;)
Cichaczem kupiłem, Najwspanialsza zapakowała, Jasiek wręczył. Pełna współpraca :)
Kilka dni później dostał paczkę imieninową od Babci. Akurat nowy scyzoryk leżał pod ręką, wspomógł mnie przy otwieraniu paczki. A Jasiek zachwycony krzyknął
- No, wreszcie mogłeś użyć swój scyzoryk !!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz