Wizyta u Babci, wieczorne mycie, bierze chłopak prysznic, myje zęby. Ciocia mu mówi, żeby wytarł buzię.
- Ale nie mam ręcznika !
- Poczekaj chwilę, zaraz Ci jakiś przyniosę.
Poszła szukać, chwilę Jej nie było, wraca z ręcznikiem.
- Nie trzeba, już wytarłem.
Ciocia patrzy, buźka faktycznie sucha. Rozgląda się, co on znowu wymyślił, jak się wytarł ? Acha, dywanik łazienkowy jakiś wilgotny i niezbyt równo ułożony... Jasne...
Zapiski z codzienności. Może główny bohater za kilkadziesiąt lat to przeczyta i się rozczuli. Może pokaże moim wnukom ?
czwartek, 3 lipca 2014
Wytrzyj buzię
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz