Wracamy sobie z zakupów przedświątecznych ślicznym czarnym autkiem z pełnym bagażnikiem. Trochę zmęczeni, trochę głodni, ale w dobrych nastrojach. Stoimy na światła, coś rozmawiamy, szybki mały cmok nad lewarkiem skrzyni biegów. I z tylu z fotelika dobiega nas lekko oburzony głosik
- A mi kto da buziaka ?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz