Wychodząc z wanny mamy zwyczaj, że otulam Jego w szlafroczek, zarzucam zawiniątko na ramię w pozycji "worek kartofli" i niosę na kanapę do dalszej obróbki. Tak nam zostało z czasów niemowlęcych.
Tym razem postanowił sobie urozmaicić rutynę dnia powszedniego i rzucił pomysł
- Mama mnie dzisiaj zaniesie.
Pomysł nie spotkał się z uznaniem. Trzeba mu było to jakoś uzasadnić, więc usłyszał od Najważniejszej Kobiety w Naszym Życiu
- Dzisiaj Tatuś Cię weźmie, bo mnie bardzo plecy bolą.
W końcu chłopaka jest ze 20 kg. Ten jednak szybko się nie poddaje i zaraz znalazł rozwiązanie
- To zanieś mnie na brzuszku :)
I jak takiemu odmówić ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz