niedziela, 9 czerwca 2013

Śrubokręt

Pewnego dnia, przy wyjściu z przeszkola, pochwalił się człowieczek zdobycznym śrubokrętem. Wygrał w konkursie ! Oczywiście, musieliśmy natychmiast rozpakować i obejrzeć. Całe szczęście zaintrygowało go zaraz coś innego i narzędzie bezpiecznie spoczęło w mojej kieszeni. Przypomniał sobie o nim dopiero w warzywniaku. Kolejka jak zawsze zmęczona po pracy, śpiesząca się, myślami już przy obiedzie i w fotelu. A ten wyjął narzędzie i zaczął z miejsca śrubokrętować lodówkę na napoje.
- Co Ty wyprawiasz ?
- śrubokrętuję przecież.
- A co będzie jak rozkręcisz lodówkę ?
- Będzie klops !
Zamyślona kolejka ryknęła gromkim śmiechem. Tu się wtrącił zaprzyjaźniony sprzedawca
- To będziesz musiał za lodówkę oddać Volviaka.
I natychmiastowa reakcja
- To ja ją szybko skręcę.
Trzy ruchy śrubokrętem i gotowe  Uratował rodzinny bolid ! Dzięki, synku !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz