środa, 12 czerwca 2013

Misie polarne

Do przedszkola chodzi z dziecięciem uczęszcza tzw. przyjaciel. Czyli jedna ze stosu przytulanek. Jej wybór zależy wyłącznie od widzimisię dziecięcia. Warunki regulaminowe są dwa: rozmiar średni i sztuk 1. 
Kiedyś dostał od mnie pluszaka w kontekście sprzedania mu fascynacji zimnem i północą. Siedzący miś polarny trzymający w łapach malutkiego misiaczka. Wyuczył się nawet kwestii że "Miś polarny przyjechał z Oslo. Oslo to takie miasto w Norwegii . Leży nad fiordem."

I wracamy sobie któregoś dnia z przedszkola pokazując misiowi świat.Nagle ogarnia mnie wątpliwość. Muszę natychmiast coś wyjaśnić !
- Jaśku, ilu można przyjaciół brać do przedszkola ?
- Jednego !
- A ile tu jest misiów ?
Chwila konsternacji...
- Ten jest malutki...
- Ile więc ich jest ?
Nieśmiało...
- Dwa...
- A Pani mówiła, że tylko jeden może przyjść...
Widać na twarzy zaawansowany proces myślowy, układa sobie to w główce, szuka rozwiązania. Znalazł !
- Ale one się kochają i muszą być razem 
Na taki argument nie ma rady  Teraz czekam na konkluzję, że kocha rodziców i muszą razem z nim chodzić do przedszkola...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz