czwartek, 6 czerwca 2013

Na poligonie

Leżą tu jakieś opony, Tata mówi że to tor przeszkód. Niech mu będzie, chyba fajne miejsce, trochę jak mój placyk zabaw kolo domu. Co się tu robi ? Zaraz, Tatko coś gada, znowu każe iść dalej zanim się pobawię ? Mam się nudzić w kolejnej kolejce ? Znowu będzie mi opowiadał chwaląc się, jaki to on mądry ? Posłucham, czasem w końcu pokaże jakiś fajny pstryczek lub zabawę... Co mówi ? Że trzeba iść do przodu skacząc z jednej opony do drugiej, a nie siedzieć w nich jak dzidziuś ? Przecież jestem już duży, poskaczę przez te opony, to chyba faktycznie fajne. Ale samolociku mu nie dam potrzymać Super ! Miał rację, jupiiii ! Ale co dalej ? Siatka , nisko, a ten mój rodzic znowu o tunelu czasu zaczyna ? Musi mniej dinopociągu oglądać, obciach tylko robi  Dobrze, że pokazał, że mam iść pod nią. Zresztą, sam bym na to wpadł , górą przecież się nie da. Na kolana i pełznę, super. Widzę po minie Tatuśka, że chciałby też się poczołgać w błocie. Zaprosić go ? Eee, niech lepiej robi zdjęcia. Jeszcze by zechciał potrzymać mój samolocik...
Ok, wyszedłem, co dalej ? Opony wkopane w ziemię, jupi, hopsa na rumaka ! Wio... Nie ? A, Tata tym razem ma rację, przez otwór przejdę, potem skok na gałęzie, chce jeszcze ! Zaraz, ta Pani się do mnie uśmiecha, zagadam, może będzie fajnie  Wow, nagroda ! Mi by sam tor przeszkód wystarczył, ale przecież kobiecie nie mogę odmówić. Jeszcze jeden samolocik, tacie dam, też niech ma radochę....
Dobra, odsapnę i pójdę z nim na chwilę zobaczyć te wielkie ciężarówy. Wiem, że chciałby taką, może kiedyś wyjmę dwójaki z portmonetki z lewkiem i mu kupię, to mnie powozi. Wieeelka jest, jak to mówił ? Kraz czy Ural ? W końcu kiedyś zapamiętam.
Starczy, jak chce niech sobie patrzy, ja wracam na tor przeszkód. O, a jednak biegnie za mną. Biedna mama nadal w kolejce... A czemu ten chłopiec stoi przed torem ? Trudno, niech sobie czeka, ja pobiegnę. Już wiem, co się gdzie robi  Pani znowu się uśmiecha ? To ja ją poczaruję. Mina niewiniątka, duże oczka i zęby na wierzch. To zawsze działa na dziewczyny  Tym razem książeczka, też fajnie.

I tak jeszcze dwa razy przebiegł tor, do trofeów doszły balonik i nos klauna, a najmilejsza doczekała naszej kolejki na przejażdżkę quadem. Sprostuję - kolejki tego małego czarusia...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz