Kondycja auta
Oj, ponad rok temu jechaliśmy sobie przez miasto, dżdżystą porą. Wtem chlupnęło przy kole, hałas. Ot, kałuża większa, i woda się rozchlapała głośno. Syn czujnie podniósł głowę. Rozejrzał się uważnie. "O, silnik wypadł" podsumował zwięźle. Luzik.
A ja zacząłem zastanawiać się nad kondycja zawieszenia, już czy jeszcze chwilę ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz