wtorek, 20 listopada 2012

Kocur

Zebrałem sztukę jedną płci męskiej z przedszkola, o dziwo sprawnie poszło ubieranie, tradycyjne biegi i wspinanie się na górkę po drodze, i nagle...
"Wrócimy do przedszkola ?"
W ustach Młodego to dość niespotykane zdanie. Czegoś zapomniał, zgubił dwójaka ? Dopytuję, w czym rzecz, po co ?
"Chciałem pobawić się kocurem"
Na pewno nie wrócimy !
Hmm... Nic nie wiem, żeby przedszkole hodowało jakieś zwierzęta. Może łaził jakiś dachowiec za oknem ?
"Kocur chował pazurki i nie drapał"
Wlazło coś przez okno ? Co na to panie ?! Zawsze lubił ruchome futrzaste, koty siostry na jego widok chowają się głęboko.
Swoją drogą, gdzieś podpatrzył, że koty jak chcą się bawić spokojnie chowają pazury. Cenna wiedza, przyda się na survivalu 
"Lenka się bawiła kocurem. Kupimy kocura ? Chciałem się pobawić nim, ale Pani zawołała do domu"
Ok, pewnie mają pluszaka w sali  Mała pogadanka, chyba z sukcesem, bo nazajutrz opowiadał, że z Lenką bawił się kocurem. I wartość dodana, podobno rano chętnie wstawał na informację, że kocur na niego czeka 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz