środa, 18 czerwca 2014

Wychowanie

Synuś trochę się rozbisurmanił :) Przy wieczornym usypianiu przeszedł już samego siebie. Nie zdzierżyłem, sięgnąłem po groźby. Chyba synek jest trochę rozpieszczony.
- Jasiek, koniec tego dobrego, czas brać się za Twoje wychowanie na poważnie !
- Tatuś, ale ja już przecież jestem wychowany !
- ?! - czy to już bezczelność - nie wygląda na to...
- Przecież na występach w przedszkolu dla mamy i taty dziękowaliśmy Wam za wychowanie :)

I co z takim zrobić ? ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz