Najpiękniejsza przyniosła kilka truskawek. Jaś uwielbia. Więc szybciutko umył pod kranem (po drodze wyjaśniliśmy mu, że lepiej nie używać w tym celu płynu do mycia naczyń), i zaczął pałaszować. Przyniósł mi jedną, z ogonkiem i listkami. Zjadłem, idę wyrzucić listki.
- Tata, ale sałatę też zjedz, jest pyszna !
- Jaką sałatę ?
- Od truskawki !
Zawsze to kilka kalorii i witamin więcej...
Zapiski z codzienności. Może główny bohater za kilkadziesiąt lat to przeczyta i się rozczuli. Może pokaże moim wnukom ?
środa, 12 marca 2014
Truskawki
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Mmm, truskawki :)
OdpowiedzUsuńSklepowe nie są takie mmmm jak z ogródka. Sałata też ;)
Usuń