Ciocia spała na kanapie w tzw. dużym pokoju. Wygodnej, dużej, pełen komfort. W oczach Młodego oznaczało to nową atrakcję w domu :)
Wieczór, pora zasypiania. Obowiązkowo musiał poleżeć przed snem w ciocinym posłaniu.
Poleżał, poszedł spać do siebie. Tylko jeszcze spytał
- Czy rano jak wstanę będzie jeszcze łóżko na kanapie ? Przyjdę się powypierzać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz