Zachorował. Bywa. Tydzień w domu.
Akurat siedzenie w domu kompletnie wykluczały obowiązki służbowe. Jakieś bardzo ważne dawno umówione spotkanie "na szczeblu", jakaś analiza konieczna do skończenia przed planowanym urlopem. Uratowała nas Kochana Ciocia. Przyjechała przez pół Polski posiedzieć z Jaśkiem dwa dni. Mamy nadzieję, że z nami też chciała się zobaczyć ;) Dla Młodego to też atrakcja, Ciocię uwielbia.
Wracam z pracy. Ciocia na nogach, znaczy Junior nie rozwinął w pełni swoich umiejętności i nie wykończył Jej. Zresztą, Ciocia jest odporna na takie próby, ma swoje sposoby ;)
- Jasiek, co robiliście, opiekowałeś się ładnie Ciocią ?
- Nudziliśmy się cały dzień !!!
Spoglądam na Szwagierkę - nie wygląda na znudzoną... Z Młodym trudno się nudzić :)
- Może Ty jutro zostaniesz z nami w domu ?
Manipulant. Po kim On to ma ? ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz