Owsiak. Moim skromnym niewielu ludzi w Polsce tyle dla dzieci i młodzieży zrobilo. Odważnie i z pełną odpowiedzialnością za słowa nazwę go współczesną formą Korczaka i całym sercem poprę pomysł zgłoszenia Go jako kandydata do Pokojowej Nagrody Nobla. Bo Mu się należy i tyle. Starczy peanów.
Z drugiej chętnie bym oddawał część swojej składki zdrowotnej na WOŚP zamiast dla NFZ. Przynajmniej bym wiedział, że kasa zostanie z sensem wydana. I, odpukać, w razie czego zwróci się mi czy moim bliskim. Czy komukolwiek potrzebującemu. I chore jest, że na WOŚPie opiera się w 80% pewnie opiera zdrowotna dzieci. Strach pomyśleć, jaki krach byłby bez tego. Ciekawe, na ile szpitale w planach finansowo-inwestycyjnych ujmują przewidywaną pomoc Serduszkowców...
Dobra, wracam do jaśkowej codzienności :) Zbliżał się kolejny finał, myśl mignęła w głowie - może by Go uwrażliwić na potrzeby innych ? Kilka prób udanych już mieliśmy, spontanicznych, przy jakiejś tam okazji. Więc - krótka pogadanka o tym, że są chore dzieci, które potrzebują uśmiechu, lekarstw. I... Może by dał potrzebującym dzieciom dwójaka, żeby mogły wyzdrowieć ?
Jeszcze nie kuma, że np. za piątaka można więcej kupić. Dwójak to jeden z ulubionych pieniążków - pewnie ze względu na kolory :)
UWAGA !
Jasiek wyjął pieniążek ze swojej skarbonki, w której zbiera na Furby'ego ! I wrzucił do puszki, po czym dumnie nosił serduszko. Nawet przykleił je na szafkę, żeby się nie zgubiło :)
Jeszcze człowiek nie wie, o ile ma mniej w skarbonce, ile musi mieć, ale potrafił się tym podzielić. To już chyba coś, a rodzic czuje się dumny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz