Idziemy sobie przez Berlin, krótki spacer po Unter den Linden, na której defilady odbierał Fuhrer, a potem Alianci. Ale to Młodego mniej interesuje. Bardziej budki telefoniczne, w których zamawia muszkatę, sklepy z pamiątkami, i dostrzeżony ekskluzywny chyba, reprezentacyjny, salon Mercedesa. I rzuca
- Może tu wejdziemy ?
-A po co, synuś ?
- Obejrzymy auta i kupimy sobie pamiątkę.
Za szybą ekspozycyjną stały sobie dwie sztuki, ogromna S klasa, współczesna i z lat 60-tych. Może innym razem :)
Zapiski z codzienności. Może główny bohater za kilkadziesiąt lat to przeczyta i się rozczuli. Może pokaże moim wnukom ?
czwartek, 29 sierpnia 2013
Pamiątka
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz