wtorek, 18 czerwca 2013

Pasek

Kupiłem sobie nowy pasek. Ot, konieczność życiowa. Jak to ja, zamiast zwykłego z jakiegoś tam sklepu wybór padł na tzw. pas główny Wojska Polskiego. Duża czarna klamra z oznaczeniem WP. Dobrze robi na kompleksy 

Codzienność, droga po dzieciaczka do przedszkola, alejka kilka kroków przed wejściem. Wychodzi Zosia z mamą, koleżanka z grupy i bandy podwórkowej. Zwyczajowe "dzień dobry", Zośka podbiega do mnie i wpatruje się jak sroka w gnat szeroko uśmiechnięta. Chyba mnie lubi  Podłechtany na samoocenie wesoło zagaduję "Cześć Zosia", odwzajemniam wyszczerzenie zębów. Wita się, ale chyba nie o to chodzi... Rączka do przodu, ku mnie, do klamry, pociągnie i rzuci mną o glebę ? Ufff, chciała tylko dotknąć. Musiałem w tej sytuacji skromnie zapytać
- Fajny ?
- No!
Nic tak nie podnosi samczego ego jak bezinteresowny podziw kobiety 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz