poniedziałek, 17 czerwca 2013

Męskie intrygi

Wyprawa na zakupy nie obyła się bez wyniesienia ze sklepu nowej zdobyczy - żółtego auteczka, 7.49 z VAT. Duma go rozpiera, przed snem chwila zabawy pojazdem. Akurat do snu czytaliśmy o tym, jak muminkowy Włóczykij spotkał stworzonko i nadał mu imię Ti-tiu. Więc padło oczywiste pytanie
- Tata, a jak się nazywa auteczko ?
Rzut oka, z szacunkiem i namaszczeniem odparłem
- Porsche. Porszak.
Chwila namysłu i prosta, oczywista reakcja
- Tatko, a zmienimy Vołvo na Porszaka ?
Cóż, kryzys wieku średniego się zbliża, więc warto wykorzystać okazję i wciągnąć człowieczka w małżeńskie rozgrywki.
- Jasiu, spytaj mamusi  - szeptem..
Pobiegł natychmiast !
- Mamciu, zmienimy Vołvo na Porszaka, proooszę....
Mamcia dyplomatycznie udawała że twardo śpi..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz