wtorek, 4 grudnia 2012

Pogawędka trzylatków

Młody się uspolecznia  Co jakiś czas opowiada, że z Lenką bawił się kocurem. Zastanawiam się, czy Lenka jest fajna koleżanką, czy chodzi o kotka  Może młoda dama podrywa go "na kocura" i sama wysuwa pazurki ? Śladów na plecach nie miał 
Wychodząc wczoraj z przedszkola zapytał mnie, czy jutro pobawi się z Lenką kocurem. Akurat najbardziej zainteresowana ubierała się naprzeciwko, nie będę robił za pośrednika czy swatkę, niech sam załatwia swoje sprawy...
I wdali się w rozmowę, językiem trzylatków. Zacytować, odtworzyć nie jestem w stanie, zbyt duża bariera językowa. Grunt, że się dogadali.
W międzyczasie z tatą Lenki odkryliśmy, że kotkiem czasem się bawią razem, ale czasem mój aniołek brutalnie go zawłaszcza ! Trzeba mu będzie zrobić ćwiczenia z poprawnego traktowania płci pięknej.
Jak się rozgadali, to wyszło ma jaw, że do Lenki przychodzi w nocy szary duch z wielkimi oczami, a Jaśka nawiedza mięsożerny dinozaur . O ile ja do powstania legendy dinozaura się przyczyniłem, to tata Lenki zrobił oczy wielkie jak ten duch. Może Ją mama usypia ?

Ale obaj byliśmy w szoku, jakie słownictwo bogate mają, i jak świetnie takie nagle człowieczki wymieniają myśli, wrażenia, odczucia i marzenia. No, czyli komunikacja społeczna rozwija się. A Młody co drugi dzień opowiada, jak się kotkiem bawił, i że go Lence nie zabierał. Ciekawe, ile w tym prawdy, a ile dziecięcej fantazji 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz