Idziemy ulicą. Piękna wiosna pogoda, błękitne niebo bez żadnej chmurki. Nawet najmniejszej. Podziwiamy.
- Tata, a czemu tam nie ma nikogo ?
- Że co ?!
- Nie widzę żadnych ludzi.
- Jakich ludzi ?
- No, pań i panów. Tych, co juz umarli.
Zaczynamy widać trudne, metafizyczne pytania...
Na razie wystarczył krótki wykład o dualiźmie duszy i ciała. Dusza jest niewidzialna i jest w główce i serduszku. Reszta to opakowanie. I duszy nie widać nawet superwzrokiem.
Na razie wystarczyło.
Muszę spróbować przewidzieć dalsze pytania. Nie dac się zaskoczyć następnym pytaniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz