Wujek wziął Jasia na wycieczkę na lotnisko. W sumie też miałem to w głowie od pewnego czasu, ale jakoś się nie złożyło. Młody zachwycony, widział samoloty, punkt odpraw, tylko na płytę go nie wypuścili ;)
I oczywiście
- Rodzice, a może na wakacje polecimy samolotem ? Bardzo bym chciał...
Po naszych wykrętach spuścił trochę z tonu
- To może chociaż do Modlina ?
Dobrze, że nie do Skaryszaka ;)
Zapiski z codzienności. Może główny bohater za kilkadziesiąt lat to przeczyta i się rozczuli. Może pokaże moim wnukom ?
poniedziałek, 28 lipca 2014
Lotnisko
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz